Dodaj swoje ogłoszenie (anons) || Więcej ogłoszeń
Strona główna
OPOWIADANIA:
Braciszek
Seks z chłopakiem siostry
Sypialnia kuzynki
Zaskoczona córeczka
Jak chłopcy ujeżdzali mi żonę
Córeczka
Z siostrą w łazience
Po szkole
Taniec erotyczny
Piękna studentka
Niespodziewana przygoda
Stara miłość
Turniej brydżowy
Impreza rodzinna
Zapłata za kurs
Czułam się dziwką
Agnieszka Wesele
Peter i Stepowe Konie
Urlop w Długopolu
Mama Pawła
Przygody Moniki- ciąg dalszy
Agata i ja
Magda 16
Tak się spuścić
Toaleta w kawiarni
Klapsy w pupę
Sny erotyczne
W autobusie
Fantazje o żonie dziwce
Pod nosem chłopaka
Córeczka
Noc przyjemności
Zielona szkoła
Zakończenim roku szkolnego
Malowanie u cioci Izy
Odwiedziny szwagierki
Młode cycatki
Jezioro
List od Beaty
Córka szefa
Koleżanka mamy
Gosposia
Bibliotekarka
Podglądacz
Instruktorka
Sex u lekarza
Dyrektorka na basenie
Kuzynka Monisia
Wywiadówka
Kąpiel Joanny
Matka kolegi
Czerwcowa wyprawa
Moje wesele
Szkolne zabawy
Nauczycielka od niemieckiego
Pani
Matka i córka
Przyłapana
Czystość aż do ślubu?
Walentynkowy samochód
Wyprawa na ryby
Tirówki
Moi studenci
Pani z agencji
Korepetycje
W autokarze
Wibrator
U Marka
Iza
Poznać lesbijki
Ankieter
Bez zbednych słów
Słodkie gody
Mała orgia
W pociągu
Bankiet
Pełna oddanie
Sauna pełna rozkoszy
17-letnia Bogini
Ciocia Ania
Piątkowy wieczór
Na tygrysiej skórze
Karina
Kawa jak afrodyzjak
Działkowe zabawy
Zdrada przez pomyłkę
Moje siostry II
Moje siostry
Pobożna dzieweczka
Masaż kręgów i nie tylko
Sylwester
Walentynki
Pijana koleżanka
Ehh miałam pecha
Trzech Budrysów
Masażyści i zabawki
Górksa przygoda z kuzynką
W pracy
Bal maturalny
Pierwszy trójkąt
Sąsiad
Zaplanowany seks
Tango w Pałacu
Szwagierka
Po weselu na dwa baty
Pierwszy raz w akademiku
Wakacje u Natalii
Dawna koleżanka

Pobożna dzieweczka



Pojechałam kiedyś do babci na wieś.Do pustego przedzialu w którym siedzialam wszedł,ksieżulek,pan około piećdziesiątki,lekko łysawy i okągły jak księżyc w pelni.Niech będzie pozdrowiony , powiedział i usiadł naprzeciwko mnie.Ponieważ droga była jeszcze daleka postanowiłam ja sobie jakoś urozmaicić.Mialam na sobie tylko krótką spódniczk i bluzeczkę.Wyszłam na chwile do toalety prosząc księdza by przypilnowal moich żeczy ,zgodził sie więc wyszłam .w toalecie ściągnełam majtki, wsadzilam je do torebki i tak z gołą pupą wróciłam do przedziału.Podziękowałam za przypilnowanie bagażu i niby coś w nim szukając podniosłam wysoko rece do półki.Odpięłam zamek w torbie i zaczęłam w nij grzebać.Wtym czasie moja goła pupa była cały czas na wprost twarzy wielebnego.Myślałam że jakoś zareaguje,ale nic ,cisza.Zeszłam na dół i jak gdyby nigdy nic usiadłam na kanapie.Po pietnastu minutach znów wstałam i znów zaczęłam grzebać w torbie ,tym razem jednak stanęłam w lekkim rozkroku.Tym razem zrobiło to na nim wrażenie bo poczułam cieply oddech na swoich pośladkach.Nie odwracałam się .lecz czułam że jest bardzo blisko.O znalazłam wreszcie ,powiedziałam głośno ,wyciągając z torby książkę i pomału schodząc z kanapy.Zdążył usiąść i jak gdyby nigdy nic czytał dalej jakąś gazetę.Usiadłam i też zaczęłam czytać.Na początku moje złączone nóżki zaczęły delikatnie pomalutku rozchylać się na boki.Ksiądz odłożył gazetę i zaczął spoglądać przez okno ,choć dobrze wiedziałam że co chwila zerka ukradkiem na moje krocze.Zasłonięta książką udawałam że tego nie widzę .Moje podniecenie rosło i zaczęłam myśleć ,co dalej.Pójdę do piekła ,pomyślałam,ale muszę sprawdzić,czy uda mi się do czegoś sprowokować tego pobożnisia.Zbliżała sie północ ,więc ,odłożyłam książkę i powiedziałam dobranoc ,ojcu.Po czym zakryłam twarz kurtką i zaczełam udawać że zasypiam.Zaczęłam lekko chrapać a po chwili zjechałam troche w dół i rozchyliłam nogi tak że było widać całą moją muszelkę.Znów minęło parę minut i nic, pomyślałam czas skończyć te wygłupy i w tym momencie poczułam jak szorstki jezyk klechy rozgarnia moje futerko i delikatnie wylizuje moje mokre od soków przyrodzenie.Nie wiem czy kiedykolwiek to robił ,ale robil to dobrze ,tak dobrze że zaczęłam jęczeć,Przestał na chwilę ,by za moment jak się uspokoiłam znów rozpocząć wedrówkę ,po mojej cipce.Orgazm wstrząsnął moim ciałem , a ten dalej , nie przestawał,poczułam jego pulchne paluszki , które pieściły moją łechtaczkę , a po chwili zaczęły dotykać moich piersi .O nie pomyślałam ,ta zabawa nie może się tak szybko skończyć.Westchnęłam jeszcze parę razy i niby to zaczęłam się budzić.Gdy zabrałam z twarzy kurtke ,kapelan siedział jak poprzednio na swoim miejscu i czytał swoią gazetę. Ojcze powiedziałam,z miną bogobojnej dziewicy miałam bardzo grzeszny sen.Tak córko ,spytał zatroskany.Śniło mi się że leżałam tutaj na fotelu naga , a ojciec mnie dotykał i na koniec wsadzłl mi swojego ptaszka do mojej dziupelki.Dziecko moje ,odrzekł ,ksiądz ,grzech to wielki.ale możemy temu zaradzić.Musisz mi ze szczegółami opowiedzieć jak to było,wtedy dobiero rozgrzeszenia mogę ci udzielić.A więc tak, siedziałam sobie na kanapie na wprost ojca ,spałam i miałam rozchylone uda.Ojciec klęknął i zaczął mnie tam lizać.Gdzie dziecko ,no tam powiedziałam i podniosłam spódniczkę ,odsłaniając moją pisię.Rozchyliłam paluszkami wargi i dotykając ich i łechtaczki zaczęłam pokazywać,tu ,tu , o i tu .No dobrze i co było dalej.Dalej jak ksiądz za przeproszeniem skończył, podniósł ksiądz sutannę, opuścił spodnie i wyjął no tego , no wie ksiądz.No nie wiem moje dziecko .To ja pokażę i to mówiąc rozpięłam mu spodnie i wyciągnęłam na wierzch sporych rozmiarów członka.O to ,a następnie wziął ksiądz i umieścił to , o tu pokazałam na swoją pisię.Trzymałam go cały czas za instrument , który zgrubiał i urósł.No i co było dalej ,pytał ksiądz, no i dalej powiedziałam ,nie wiem jak to opowiedzieć.Ksiądz coś dalej robił , ale nie wiem jak to opowiedzieć.Nagle jakby mnie olśniło i powiedziałam ,już wiem ksiądz go tam umieści ,a ja powiem czy to tak, czy inaczej.Nie trzeba mu tego było powtarzać dwa razy,Zrzucił z siebie sutannę i nagi jak go pan bóg stworzył klęknął między moimi udami.Jeśli to ma pomóc w twojej spowiedzi ,to zgoda,mówic to wszedł we mnie i spytał co dalej.No dalej proszę księdza to ,było jakoś tak w przód i wtył.Raz wchodził a za chwilę wychodził.Usłużny klecha,chcący dojść całej prawdy,ruszał sie tak jak mu wskazałamCały zlany potem upychał go we mnie,pytając z troską w głosie czy to tak czy może inaczej.Ja zaś odpowiadałam ,że teraz trochę mocniej ,a teraz troche szybciej ,a jeszcze za chwilę żeby złapał mnie za pierś.Spowiedz trwała parę godzin ,albowiem ciągle mi coś nie pasowało,a to ruchy były za wolne ,a to za pierś łapał nie tak i jak sam ksiądz powiedzial spowiedz mogła by być nieważna ,gdyby była niedokładna.W końcu jednak i ja poczułam iż powiedziałam całą prawdę a i ksiądz że wykonał swój obowiązek sumiennie.Wstałam lecz sumienie nie pozwoliło mi zostawić człowieka w taki stanie.Klecha stał ze stercząca fujarką i patrzył na mnie tak jakoś błagalnie.Mimo paru godzin " spowiedzi " nie uronił nawet kropli.Prosze księdza ,ja wiem że na koniec spowiedzi sie odpukuje ,ale czy nie mógł by ksiądz zrobić wyjątku i pokropić mnie kropidłem .Ale skąd ja ci dziecko wezmę kropidło.Klęknęłam przed nim i powiedziałam biorąc jego członka do ust:wybacz mi ojcze.Ssałam go tak parę minut,gdy nagle odepchnął mnie , złapał swoje "KROPIDŁO
' w garść i kropiąc mnie nim po buzi rzekł odejdz w spokoju,odpuszczam ci córko.W stałam ,wytarłam twarz i usiadłam na swojej kanapie,szybko zapadając w sen.Obudziłam się nad ranem ,sama w przedziale.Na samo jednak wspomnienie nocnej jazdy przeszedł mnie dreszcz .Muszę to kiedyś jeszcze powtórzyć ,pomyślałam i zaczęłam zbierać sie do wyjścia.
o2u.pl - 
darmowe liczniki