Dodaj swoje ogłoszenie (anons) || Więcej ogłoszeń
Strona główna
OPOWIADANIA:
Braciszek
Seks z chłopakiem siostry
Sypialnia kuzynki
Zaskoczona córeczka
Jak chłopcy ujeżdzali mi żonę
Córeczka
Z siostrą w łazience
Po szkole
Taniec erotyczny
Piękna studentka
Niespodziewana przygoda
Stara miłość
Turniej brydżowy
Impreza rodzinna
Zapłata za kurs
Czułam się dziwką
Agnieszka Wesele
Peter i Stepowe Konie
Urlop w Długopolu
Mama Pawła
Przygody Moniki- ciąg dalszy
Agata i ja
Magda 16
Tak się spuścić
Toaleta w kawiarni
Klapsy w pupę
Sny erotyczne
W autobusie
Fantazje o żonie dziwce
Pod nosem chłopaka
Córeczka
Noc przyjemności
Zielona szkoła
Zakończenim roku szkolnego
Malowanie u cioci Izy
Odwiedziny szwagierki
Młode cycatki
Jezioro
List od Beaty
Córka szefa
Koleżanka mamy
Gosposia
Bibliotekarka
Podglądacz
Instruktorka
Sex u lekarza
Dyrektorka na basenie
Kuzynka Monisia
Wywiadówka
Kąpiel Joanny
Matka kolegi
Czerwcowa wyprawa
Moje wesele
Szkolne zabawy
Nauczycielka od niemieckiego
Pani
Matka i córka
Przyłapana
Czystość aż do ślubu?
Walentynkowy samochód
Wyprawa na ryby
Tirówki
Moi studenci
Pani z agencji
Korepetycje
W autokarze
Wibrator
U Marka
Iza
Poznać lesbijki
Ankieter
Bez zbednych słów
Słodkie gody
Mała orgia
W pociągu
Bankiet
Pełna oddanie
Sauna pełna rozkoszy
17-letnia Bogini
Ciocia Ania
Piątkowy wieczór
Na tygrysiej skórze
Karina
Kawa jak afrodyzjak
Działkowe zabawy
Zdrada przez pomyłkę
Moje siostry II
Moje siostry
Pobożna dzieweczka
Masaż kręgów i nie tylko
Sylwester
Walentynki
Pijana koleżanka
Ehh miałam pecha
Trzech Budrysów
Masażyści i zabawki
Górksa przygoda z kuzynką
W pracy
Bal maturalny
Pierwszy trójkąt
Sąsiad
Zaplanowany seks
Tango w Pałacu
Szwagierka
Po weselu na dwa baty
Pierwszy raz w akademiku
Wakacje u Natalii
Dawna koleżanka

W pracy



zeby poradzic sobie z popędem seksualnym w pracy, trzeba go rozladowywac co dnia... dzis po pracy ja rozladowalam i wszystkim każę mi zazdroscic!!!! wcisnieta w kąt, wyczekana....wcisnieta w kąt poczulam w sobie ogien...i tak tez bylo ogniscie:) nawet nie wiem jak to sie zaczelo...nowa bluzke sobie kupilam, taka slodziutka, urocza różwiutka...mierzylam...pasuje do twoich cyckow...powiedzial zamiast dzień dobry...i tak mnie wzial...wlasnie bez: czy moge, przepraszam, ze przeszkadzam, bez pytania... sex to stan umyslu...mojego umyslu...jednak to on pobudza moj umysl i moją wyobraznie.
tak wcisnieta w ten kąt bez pardonu, czulam sie jak laska brana przez obcego, gdzies tak na ulicy...w jakims kącie...mocno nacisnął moje ramiona, chcial zebym wziela go do buzi...lekki usmiech, lekka przekora, ale przeciez tez tego chcialam:)

masz jakies buty na obcasie??- zapytal. Pewnie , że mam... w tym momencie najlatwiej bylo pomyslec o tych, ktore byly w zasięgu reki...

to ubierz je- powiedzial...znowu maly usmiech, odrobina przekory...to mi je przynieś- powiedzialam...

mi sie podobalo z tymi butami, a jemu?? no jak myslisz?? podobało mu sie??

wzial mnie od tyłu...a raczej zaczął branie mnie od tyłu...potem zatańczył...polozyl na stole kuchennym....wiesz co moze kostka czekolady?? kostką czekolady mnie wysmarowal...wysmarowal mi cipkę ta czekoladą...potem wziął ja do buzi...najpierw czekolade potem czekoladową cipkę.... wreszcie we mnie wszedł...sam był czekoladowy...wiec lizalam te jego czekoladowa męskość...zerznał mnie mocno...ach dochodziłam mnostwo razy...nigdy nie potrafie zliczyc tych moich razów...nie musiał wcale wchodzić....mój umysł juz był tak miekki i mokry, gdyby dmuchnął mi w twarz , też bym kończyła...wchodził w pupę...szyko, rytmicznie...wchodził i wychodził w całosci..i znow to samo...a sie piesciłam.jak byl w cipce to wkladalam palce w pupe, a jak bylw pupie to piescilam cipke, lechtaczke....

nadeszła pora wymycia członków, rąk. myłam ręce kiedy znwou wziął mnie od tyłu...on mył wtedy chyba też ręce, bo mial w nich mydło, które wsadził we mnie...rany jak to sie pieniło..ile musialam sie namachac, żeby wymyc całą pianę ze środka...on w tym czsie wszedł do wanny i nastawil sie znowu do laseczki:) kiedy mylam te pianę pokazywalmi jak sie sam zabawia...potem chwilkę pociagnęłam i wyszłam...

przyszedł za mną do łóżka...usiadłam na nim...plecami do jego twarzy....lizałam jego stopy, dotykałam pupy...usiadlam na nim twarza do jego twarzy...gryzlam brode, uszy,szyje...a on wykonywalspokojnie miarowe ruchy...szybsze, wolniejsze ...ale caly czas sie ruszał...ja zmienialam troszke pozycje...po kazdym dojsciu zmienialam lekko pozycje...niby caly czas na gorze, ale wciaz inaczej....zeszlam...chcialam od tylu ...chcialam tego potrojnego orgazmu...

dostalam czego chcialam...on chcial rznacmnie w pupe...myslalam, ze to sie juz nie uda...ale jednak dalam rade, przyjelam go...na krotko, bo zaraz odwrocil mnie i mocno, szybko poruszal reka na swoim członku... do przodu , do tylu, do przodu do tylu...skonczyl na mojej twarzy, wlosach...byl wszedzie....

piszac to wszystko i wspominajac znow na maxa sie pdniecialam...wiec juz rozpielam rozporek i wsadzilamreke do srodka...bawie sie troszke lechtaczka...znowu sobie mysle o tych kulkach...zaraz przezyje jeden z tych samotnych orgazmow...to tylko taki pojedynczy...nazywam go zewnetrzym...

potem sie wykąpalismy...tak roznioslabym dzis kazda impreze...

lubie go wachac, wszedzie lubie go wąchac, mam taki zwierzecy odruch wąchania...czasem sie tego wstydzę, ze go wącham...



niektórzy ludzie mają szczęście w zyciu... a ja to jestem szczęsciarą!!!

znowu w Państwie:) dobrze mi...

a jutro nowy dzień...dzień pracy...a ja nadal bez kulek...i czekam i czekam na ciebie Wilku,kiedy w koncu pojdziemy do tego sexshopu

a teraz juz koncze, bo przeciez musze skonczyc...a mi to pisanie zabiera rece i czas:)
o2u.pl - 
darmowe liczniki